W środę (6 maja) w miejscowości Boleszczyn w gminie Przykona doszło do zdarzenia, które po raz kolejny pokazuje, że strażacka służba nie kończy się wraz ze zdjęciem munduru. Dzięki szybkiej i profesjonalnej reakcji st. ogn. Mariusz Jędrusiak udało się uratować życie około 60-letniemu mężczyźnie.
Funkcjonariusz Państwowej Straży Pożarnej na co dzień pełniący służbę w Jednostka Ratowniczo-Gaśnicza nr 1 w Kaliszu przebywał poza służbą i uczestniczył w pracach porządkowych w miejscowym kościele. Przygotowania do uroczystości Pierwszej Komunii Świętej zostały nagle przerwane, gdy jeden z mężczyzn niespodziewanie osunął się na ziemię.
St. ogn. Mariusz Jędrusiak natychmiast ruszył z pomocą. Po sprawdzeniu funkcji życiowych okazało się, że u poszkodowanego doszło do nagłego zatrzymania krążenia. Strażak bez chwili zawahania rozpoczął resuscytację krążeniowo-oddechową. Dzięki jego działaniom funkcje życiowe mężczyzny zostały przywrócone, jednak po krótkiej chwili ponownie doszło do zatrzymania krążenia.
Funkcjonariusz kontynuował RKO do czasu dostarczenia Automatycznego Zewnętrznego Defibrylatora (AED), który jeden ze świadków przyniósł z pobliskiego Domu Opieki Społecznej. Po przeprowadzeniu analizy urządzenie wykonało wyładowanie, które przywróciło poszkodowanemu funkcje życiowe.
Na miejsce zadysponowano Zespół Ratownictwa Medycznego oraz śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Mężczyzna odzyskał przytomność i został przetransportowany do szpitala w Kaliszu.
fot. Archiwum





