Dwanaście zarzutów, które stały się podstawą odwołania Pawła Siwińskiego ze stanowiska dyrektora Miejskiego Domu Kultury w Turku, było już wcześniej przedmiotem publicznej dyskusji. Jednak dopiero szczegółowa analiza uzasadnienia zarządzenia burmistrza pozwala przyjrzeć się konkretnym sytuacjom, kwotom i decyzjom, które zakwestionowały władze miasta. W dokumencie mowa między innymi o wypłatach dla członków teatru, udostępnianiu sal na płatne wydarzenia bez pobierania opłat, finansowaniu działalności zespołów występujących komercyjnie czy niewywiązywaniu się z obietnic złożonych przy obejmowaniu stanowiska.
Uzasadnienie zarządzenia nr 126/2026 burmistrza Turku, dotyczącego odwołania Pawła Siwińskiego, pojawiło się w Biuletynie Informacji Publicznej 8 października. Samo odwołanie nastąpiło 30 września, na wniosek zastępcy burmistrza Jerzego Kurzawy, który bezpośrednio nadzorował działalność Miejskiego Domu Kultury. Lista dwunastu zarzutów była już znana, jednak warto przyjrzeć się ich szczegółowemu uzasadnieniu. To właśnie zawarte w nim informacje pokazują, jakie konkretne działania i zaniechania organizator instytucji uznał za podstawę zakończenia współpracy z dyrektorem.
Jednym z najbardziej wymiernych przykładów są wypłaty dla członków Teatru Kościuszki 13. Jak wynika z dokumentu, w 2025 roku dziewięciu osobom wypłacono łącznie 5400 zł za udział w spektaklach. Środki zakwalifikowano jako wynagrodzenie za usługi artystyczne. Problem, zdaniem władz miasta, polegał na tym, że obowiązujący regulamin organizacyjny MDK przewidywał dla członków zespołów artystycznych możliwość przyznawania nagród pieniężnych i rzeczowych za całoroczną działalność, a nie wynagrodzeń za poszczególne występy. W uzasadnieniu uznano to za naruszenie wewnętrznych zasad gospodarowania środkami finansowymi.
Kolejny zarzut dotyczy udostępniania sali widowiskowej na wydarzenia biletowane. W dokumencie przywołano koncert zaplanowany na 7 września 2026 roku, reklamowany jako wydarzenie, na które bilety kosztowały 112 zł. Pomimo komercyjnego charakteru przedsięwzięcia pomieszczenia MDK udostępniono nieodpłatnie. Tymczasem obowiązujący cennik przewidywał za wynajem sali na imprezę biletowaną opłatę od 1000 do 1500 zł netto. W uzasadnieniu wskazano, że nie przedstawiono podstawy prawnej ani regulaminowej pozwalającej odstąpić od pobrania należności. Zastrzeżenia władz miasta sięgają jednak dalej. Z wyjaśnień składanych przez dyrektora w październiku i listopadzie 2025 roku wynikało, że opłaty pobierane za wynajem pomieszczeń pokrywały jedynie koszty energii elektrycznej i wody. Nie obejmowały natomiast wszystkich wydatków ponoszonych przez instytucję, takich jak wynagrodzenia pracowników obsługujących wydarzenia, ogrzewanie, sprzątanie czy eksploatacja wyposażenia. Według organizatora oznaczało to, że część kosztów przedsięwzięć realizowanych przez podmioty zewnętrzne faktycznie pokrywał Miejski Dom Kultury ze swojego budżetu.
Szczególnie interesująco przedstawiają się zarzuty dotyczące zespołów muzycznych działających przy MDK. W uzasadnieniu opisano działalność instruktora, którego praca miała koncentrować się przede wszystkim na dwóch zespołach. W obu uczestniczyli instruktor oraz członkowie jego rodziny. Zespół korzystał z finansowania instytucji, a jednocześnie, według dokumentów przywołanych przez miasto, występował również odpłatnie poza jej działalnością. Podobne wątpliwości dotyczyły drugiego zespołu, który od lipca 2025 roku funkcjonował pod szyldem Miejskiego Domu Kultury, choć został utworzony przez instruktora wcześniej. MDK pokrywał między innymi koszty zakwaterowania członków zespołu oraz wypłacał diety instruktorowi, który był jednocześnie jego twórcą i członkiem. Władze miasta zakwestionowały przede wszystkim brak przejrzystych zasad finansowania takiej działalności oraz niewystarczający nadzór nad wykorzystywaniem publicznych pieniędzy na przedsięwzięcia związane z pracownikiem instytucji i jego rodziną.
Osobny, rozbudowany zarzut dotyczy grupy tancerzy ognia. Według uzasadnienia grupa korzystała z infrastruktury, wyposażenia i zaplecza organizacyjnego MDK, jednak przychody z jej komercyjnych występów nie były ujmowane w finansach placówki. Co więcej, oficjalna strona internetowa Domu Kultury zawierała informacje promujące działalność grupy, ale zainteresowanych zamówieniem występu kierowano bezpośrednio do osób prywatnych, z pominięciem administracji instytucji.
Sam dyrektor w wyjaśnieniach z 27 listopada 2025 roku potwierdzał, że działalność grupy generowała koszty obciążające budżet MDK. W ocenie władz miasta powstała więc sytuacja, w której publiczna instytucja ponosiła wydatki związane z działalnością komercyjną, nie uzyskując przychodów z realizowanych występów.
W uzasadnieniu opisano również nieprawidłowości w pobieraniu opłat za zajęcia wokalne i teatralne. Wpływy na rachunek bankowy MDK miały w niektórych przypadkach odbiegać od kwot wynikających z obowiązującego cennika oraz liczby zajęć wykazanych w dokumentacji instruktorów. Nie przedstawiono przy tym podstaw do stosowania ulg innych niż przewidziane regulaminem. Zdaniem organizatora dyrektor nie zapewnił skutecznego systemu kontroli należności, co mogło prowadzić do zmniejszenia wpływów instytucji. W dokumencie nie wskazano jednak, jaka mogła być łączna wartość ewentualnych niepobranych opłat.
Nie wszystkie zastrzeżenia dotyczyły bezpośrednio pieniędzy. Dyrektorowi zarzucono również brak aktualizacji regulaminu organizacyjnego, który pochodził jeszcze z 2014 roku. Dokument nie uwzględniał zmian w strukturze placówki, w tym przeniesienia obsługi kadrowo-księgowej do Miejskiego Zespołu Obsługi Szkół i Przedszkoli oraz likwidacji części stanowisk. W konsekwencji dokumenty urlopowe dyrektora podpisywała osoba niewskazana w obowiązującym regulaminie. Władze miasta wskazały także na zaniedbania w prowadzeniu i bieżącym aktualizowaniu Biuletynu Informacji Publicznej MDK, uznając je za naruszenie obowiązków związanych z jawnością funkcjonowania instytucji publicznej.
Znaczną część uzasadnienia poświęcono sposobowi zarządzania potencjałem Miejskiego Domu Kultury. Organizator zarzucił dyrektorowi niewielką aktywność w pozyskiwaniu zewnętrznych środków finansowych. Szczególnie wskazano niezłożenie wniosku do ministerialnego programu „Infrastruktura Kultury 2026”, mimo zwrócenia uwagi na taką możliwość. Paweł Siwiński miał wyjaśniać, że przygotowanie wniosku wymaga specjalistycznej wiedzy i znacznego nakładu pracy. Tymczasem, jak podkreślono w dokumencie, w strukturze MDK istniało stanowisko, którego zadania obejmowały między innymi pozyskiwanie funduszy zewnętrznych. Zdaniem władz miasta placówka funkcjonowała niemal wyłącznie w oparciu o pieniądze przekazywane z miejskiego budżetu, nie wykorzystując dostępnych możliwości dodatkowego finansowania. Krytycznej ocenie poddano również działalność kina, którego kompleksowa modernizacja zakończyła się w 2022 roku. Według organizatora potencjał odnowionego obiektu nie został odpowiednio wykorzystany. Jego funkcjonowanie miało ograniczać się głównie do seansów filmowych organizowanych przez kilka dni w tygodniu i sporadycznych projekcji dla grup zorganizowanych. Nie wdrożono natomiast zapowiadanych przedsięwzięć kulturalnych, edukacyjnych czy społecznych, które mogłyby poszerzyć ofertę i zwiększyć przychody instytucji.
Wśród zarzutów znalazła się także kwestia dokumentów planistycznych. Zgodnie z umową zawartą 29 września 2022 roku dyrektor miał przedstawiać organizatorowi coroczne szczegółowe plany działalności MDK. Jak wskazano w uzasadnieniu, przez niemal cztery lata nie przedłożył ani jednego takiego dokumentu. W ocenie władz miasta utrudniało to nadzorowanie działalności placówki i ocenę sposobu realizacji jej zadań. Ostatni z zarzutów odnosi się bezpośrednio do programu „Wizja rozwoju Miejskiego Domu Kultury na lata 2022–2029”, który Paweł Siwiński przedstawił, obejmując stanowisko. Władze miasta wskazały, że nie zrealizowano szeregu zawartych w nim krótkoterminowych założeń. Wśród nich wymieniono utworzenie „Małej Galerii” prezentującej twórczość lokalnych artystów, rozwój wydarzeń poświęconych muzyce klasycznej, teatrowi i filmowi, systematyczną współpracę ze stowarzyszeniami oraz stworzenie bazy dokumentującej życie kulturalne miasta.
Dyrektorowi zarzucono także brak analizy postępów we wdrażaniu własnej koncepcji oraz nieprzedstawianie organizatorowi informacji o stopniu realizacji przyjętych celów. Przed wydaniem zarządzenia burmistrz zwrócił się o opinie do siedmiu organizacji wskazanych na podstawie wykazu przedstawionego przez dyrektora. Odpowiedziały jedynie dwie, ale według uzasadnienia nie odniosły się do merytorycznej treści zarzutów. W wyznaczonym terminie odpowiedzi nie udzielił również działający w placówce Związek Zawodowy Pracowników Instytucji Kultury Miasta Turku i Powiatu Tureckiego.
W końcowej części dokumentu wskazano, że wcześniejsze rozmowy organizatora z Pawłem Siwińskim na temat oczekiwań wobec jego pracy nie przyniosły rezultatów, a władze miasta nie dostrzegały perspektyw poprawy sytuacji. To, w połączeniu z opisanymi naruszeniami i zaniechaniami, miało przesądzić o odwołaniu dyrektora.





