Podczas ostatniej sesji Rady Gminy Turek doszło do publicznej wymiany stanowisk pomiędzy władzami samorządowymi a przedstawicielami OSP Szadów Pański. Spór dotyczy przede wszystkim zakupu samochodu ratowniczego przez jednostkę oraz zasad współpracy pomiędzy gminą a ochotniczą strażą pożarną.
W obradach uczestniczyli przedstawiciele OSP Szadów Pański w tym prezes Janusz Perliński oraz naczelnik Zbigniew Korzeniowski. Strażacy przedstawili swoje stanowisko dotyczące relacji z władzami gminy oraz funkcjonowania jednostki.
Głównym punktem sporu jest zakup samochodu ratowniczego marki Iveco Eurocargo o masie 7,5 tony. Jak informowali druhowie, pojazd został zakupiony ze środków własnych jednostki po sprzedaży wcześniej użytkowanego Forda Transita. Według przedstawicieli OSP samochód, mimo wieku przekraczającego 30 lat, znajduje się w dobrym stanie technicznym i ma stosunkowo niski przebieg. Strażacy podnosili podczas sesji, że po zakupie pojawiły się problemy związane z dopuszczeniem pojazdu do działań operacyjnych. Według ich relacji chodzi m.in. o kwestie formalne związane z dokumentacją, tankowaniem pojazdu oraz kierowaniem druhów na wymagane badania i szkolenia. Przedstawiciele OSP oceniali te działania jako utrudniające funkcjonowanie jednostki.
Wójt gminy Turek Karol Mikołajczyk nie zgodził się z przedstawionymi zarzutami. Podczas sesji wskazywał, że jego zastrzeżenia dotyczą przede wszystkim wieku pojazdu oraz sposobu przeprowadzenia zakupu bez wcześniejszych konsultacji z zarządem gminnym OSP. Podkreślał również, że kwestie finansowania jednostek OSP muszą uwzględniać możliwości budżetowe gminy oraz obowiązujące procedury.
W trakcie dyskusji przedstawiciele OSP Szadów Pański zwracali uwagę na aktywność operacyjną jednostki. Według zaprezentowanych danych strażacy należą do jednych z bardziej aktywnych jednostek spoza Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego na terenie powiatu tureckiego. Emocje wśród druhów wywołała także wypowiedź wójta dotycząca funkcjonowania części jednostek OSP spoza KSRG. Karol Mikołajczyk stwierdził, że część jednostek mogłaby mieć obecnie mniejsze znaczenie z punktu widzenia systemu bezpieczeństwa gminy. Słowa te spotkały się z krytyką części strażaków i mieszkańców obecnych na sesji.
W dyskusji głos zabrał również przewodniczący rady gminy Turek i jednocześnie wiceprezes Zarządu Gminnego OSP Ireneusz Kolenda. Wskazywał on, że zakup pojazdu nie był konsultowany z zarządem gminnym OSP. Przedstawiciele straży podkreślali natomiast, że jako stowarzyszenie posiadające osobowość prawną jednostka ma możliwość samodzielnego podejmowania decyzji dotyczących swojego majątku.





