Jeszcze niedawno setki uczniów otrzymujących stypendia były powodem do dumy władz Turku. Teraz miasto podnosi wymagania, tłumacząc to potrzebą zwiększenia prestiżu wyróżnienia i motywowania młodzieży. Podczas sesji Rady Miejskiej nie zabrakło jednak pytań o zgodność przepisów z prawem, finansowe konsekwencje zmian i sposób przygotowania uchwały. Padła też konkretna liczba – około 490 złożonych wniosków, z których, według szacunków przedstawionych podczas obrad, ponad sto mogłoby nie spełniać nowych kryteriów. Ostatecznie uchwałę przyjęto 17 głosami za, przy trzech przeciwnych.
Stypendia Burmistrza Miasta Turku przez lata były jednym z chętnie eksponowanych elementów miejskiej polityki edukacyjnej. Jeszcze w 2025 roku magistrat informował o przyznaniu 481 stypendiów o łącznej wartości 483 tys. zł. Wyróżnienia obejmowały uczniów szkół podstawowych i ponadpodstawowych, a ich liczba była przedstawiana jako dowód konsekwentnego wspierania młodych talentów. Tymczasem w uzasadnieniu przyjętej właśnie zmiany wskazano, że duża liczba stypendystów sprawia, iż wyróżnienie traci swój pierwotny charakter. Nowe przepisy podnoszą wymaganą średnią ocen dla uczniów szkół podstawowych z 5,0 do 5,2. Zmieniają również zapis dotyczący szkół objętych regulacją – z placówek prowadzonych przez gminę miejską Turek na szkoły podstawowe znajdujące się na jej terenie.
Najwięcej zastrzeżeń zgłaszał radny Dariusz Kałużny, który złożył formalny wniosek o wycofanie projektu z porządku obrad. Podkreślał, że nie sprzeciwia się samemu podwyższeniu średniej, a nawet popiera próg 5,2. Kwestionował natomiast sposób przygotowania uchwały. Wskazywał na nieaktualne i niespójne zapisy regulaminu obowiązującego od 2018 roku, między innymi odnoszące się do nieistniejących już gimnazjów, zakresu uprawnionych uczniów oraz zasad ustalania wysokości stypendiów. Powołując się na przepisy i orzecznictwo, ostrzegał przed możliwością zakwestionowania uchwały w ramach nadzoru prawnego. Domagał się kompleksowego uporządkowania regulaminu, zamiast zmieniania pojedynczego przepisu.
Zastępca burmistrza Jerzy Kurzawa przekonywał, że miasto świadomie ograniczyło nowelizację do jednego punktu, a pozostałe zapisy obowiązującej uchwały nie są obecnie przedmiotem zmian. Podkreślał, że celem podniesienia średniej nie są oszczędności, lecz zwiększenie prestiżu stypendium i zachęcenie uczniów do większego wysiłku. Poinformował również, że nowe wymagania mają dotyczyć rozpoczętego już roku szkolnego 2026/2027, a dyrektorzy szkół i uczniowie byli wcześniej informowani o planowanych zmianach.
Istotny moment dyskusji nastąpił podczas wypowiedzi radcy prawnego Anny Szczepockiej. Przyznała ona, że obowiązujący regulamin zawiera niedoskonałości, a niektóre jego rozwiązania nie odpowiadają w pełni aktualnym przepisom. Wyjaśniała jednocześnie, że nadzór wojewody nad nową uchwałą będzie dotyczył zmienianego fragmentu, a nie całego regulaminu z 2018 roku. Zwróciła uwagę, że kompleksowa nowelizacja mogłaby oznaczać konieczność rozszerzenia programu na szerszą grupę uczniów, w tym młodzież uczącą się w szkołach ponadpodstawowych na terenie miasta.
W praktyce podczas obrad otwarcie przyznano więc, że istnieją zastrzeżenia do obecnych regulacji, ale miasto nie zamierza ich teraz całościowo poprawiać. Dyskusja dotyczyła również pieniędzy. Jeden z radnych zwracał uwagę, że miesięczne stypendium w wysokości 100 zł nie było od lat odpowiednio waloryzowane, mimo wzrostu kosztów życia. Podnosił także, że podwyższenie wymagań nie zostało połączone z zagwarantowaniem wyższych świadczeń. Jerzy Kurzawa odpowiadał, że do miasta wpłynęło około 490 wniosków, co jego zdaniem pokazuje, iż stypendium nadal stanowi istotną zachętę. Przyznał zarazem, że według obecnych szacunków podwyższenie średniej mogłoby wykluczyć z grona uprawnionych ponad stu uczniów, choć wyraził przekonanie, że w przyszłości młodzież będzie osiągać lepsze wyniki.
Warto przy tym zaznaczyć, że jeszcze przed dyskusją o zmianie kryteriów rada zwiększyła planowane wydatki na stypendia dla uczniów o 71 160 zł. Środki te mają zasilić pulę przeznaczoną dla tegorocznych stypendystów. Nie przedstawiono jednak podczas przytoczonej dyskusji szczegółowego wyliczenia, jak podwyższenie średniej wpłynie na ostateczną liczbę przyznanych świadczeń i wysokość wypłat.
Za przyjęciem zmiany opowiadali się między innymi radni Zbigniew Korzeniowski i Marian Marczewski, którzy podkreślali jej motywacyjny charakter. Jednocześnie dostrzegali potrzebę dalszych prac nad obowiązującym regulaminem. Korzeniowski proponował, aby po uchwaleniu nowego progu Komisja Oświaty, Wydział Oświaty i radni zajęli się pozostałymi zastrzeżeniami. Grzegorz Wojtczak dopytywał natomiast, kto podejmie się przygotowania takiej kompleksowej nowelizacji. Marczewski zaznaczał, że nie przekonują go argumenty oszczędnościowe, a poparcie dla zmiany uzasadnia przede wszystkim oczekiwanym wzrostem motywacji uczniów. Ostatecznie większość radnych zdecydowała się przyjąć uchwałę mimo zgłoszonych zastrzeżeń.
Wynik głosowania – 17 głosów za i trzy przeciw – oznacza podwyższenie wymaganego progu średniej do 5,2, przy czym wejście nowych przepisów w życie będzie uzależnione od ich ogłoszenia i upływu przewidzianego terminu. Pozostaje jednak pytanie o konsekwencję miejskiej polityki edukacyjnej. Jeszcze niedawno duża liczba stypendystów była powodem do dumy, dziś stanowi argument za podniesieniem wymagań. Co więcej, podczas sesji potwierdzono, że obowiązujący regulamin wymaga dalszych prac, ale zdecydowano się najpierw zmienić kryterium dotyczące uczniów, a dopiero później rozważać uporządkowanie pozostałych zapisów.





