Adrian Paweł Skopiński znów dał o sobie znać widzom „Disco Star”. Znany jako Śpiewający Fryzjer 34-latek z Turku wrócił do programu w wielkim stylu i już na etapie przesłuchań zapewnił sobie awans dalej, zdobywając cztery zielone gwiazdki od jurorów.
Pseudonim, który przed laty wymyślił mu Marcin Miller, ponownie wybrzmiał w studiu, a juror od razu rozpoznał uczestnika. W piątej edycji był pod wrażeniem jego przemiany – zarówno tej scenicznej, jak i wokalnej. Adrian na przesłuchania wybrał utwór „Niech się ludzie śmieją”, którym przekonał jury nie tylko dopracowaną stylizacją, ale przede wszystkim dojrzałym, pewnym głosem.
Skopiński to stylista fryzur z pasji i wokalista z miłości. Atmosfera na scenie była swobodna i pełna żartów. Adrian szybko podjął humorystyczną wymianę zdań, porównując się do Millera:
– Jak zapuściłeś zarost, to wyglądamy jak bliźniacy – powiedział.
Co ciekawe, jego udział w przesłuchaniach był niespodzianką nawet dla najbliższych – na nagrania przyjechał w tajemnicy.
Jurorów zamierza natomiast zaskakiwać dalej autorskim repertuarem.





