Porozumienie podpisane 13 października między PKP PLK a władzami województwa wielkopolskiego kończy prace nad projektem kolejowym Konin–Turek. Inwestycja, której koszt podwoił się w trakcie przygotowań, została uznana za zbyt ryzykowną i nieuzasadnioną.
Przygotowania do budowy linii kolejowej łączącej Konin z Turkiem dobiegły końca wraz z podpisaniem dokumentu, który formalnie zamyka projekt. PKP Polskie Linie Kolejowe oraz samorząd województwa zdecydowały o rezygnacji z dalszych działań i rozwiązaniu wcześniejszej umowy o współpracy z 2023 roku. Jednocześnie państwowy zarządca infrastruktury wycofa się z kontraktu z firmą odpowiedzialną za dokumentację techniczną. Strony ustaliły sposób rozliczenia dotychczasowych kosztów, a niewydane środki mają zasilić inne przedsięwzięcia realizowane w programie Kolej+.
Decyzję o rezygnacji w dużej mierze wymusił znaczący wzrost kosztów. Szacunkowy budżet, który początkowo wynosił około 660 milionów złotych, wzrósł do ponad 1,27 miliarda. Nie bez znaczenia pozostawały także roszczenia wykonawcy dotyczące przedłużenia prac i zwiększenia wynagrodzenia.
W procesie decyzyjnym wzięto pod uwagę również opinie mieszkańców. Podczas konsultacji społecznych wielokrotnie podnoszono, że wybrany wariant trasy nie spełnia oczekiwań transportowych i jest nieopłacalny. Dodatkowo analiza przeprowadzona w ramach programu Kolej+ wykazała, że ryzyko finansowe inwestycji jest zbyt duże, aby uzasadniało jej kontynuowanie.
Po ogłoszeniu decyzji pojawiły się komentarze ze strony lokalnych środowisk politycznych. Krytycy zwracają uwagę na brak wcześniejszej klarownej deklaracji, natomiast przedstawiciele inicjatyw społecznych podkreślają, że planowany przebieg linii od początku budził wątpliwości.
W miejsce niezrealizowanej inwestycji samorząd rozważa obecnie inne formy poprawy komunikacji w regionie. Jednym z kierunków może być rozwój sieci połączeń autobusowych, choć nie zapowiedziano jeszcze konkretnych działań.
Zamknięcie projektu kończy wieloletnią dyskusję o połączeniu kolejowym Konin–Turek. Decyzja postrzegana jest jednocześnie jako krok rozsądny ekonomicznie i jako utrata potencjalnej szansy na zwiększenie dostępności transportowej subregionu.






3 komentarze
Poseł PiS Bartosik się zapłacze .Szczególnie za 2 lata przed wyborami jak będzie przypominał tego ”niedobrego”Tuska .
Bo pan minister finansów stworzyć że Turek nie jest wart
A na głosy wyborców jest wart
Hipokryta
Nic nie mamy
Głupota ludzka nie zna granic.