Od 12 do 21 września we Włoskim Lido di Jesolo miały miejsce Mistrzostwa Europy WAKO dzieci, młodzieży oraz juniorów.
W wąskim składzie formuły K-1 Polskę reprezentowała zawodniczka klubu Striker w Turku – Lena Dzieciątkowska. Startująca w kategorii juniorów do 52 kg wygrała wszystkie swoje pojedynki jednogłośnymi decyzjami 3:0 zostając Mistrzynią Europy.
Z racji wysokiego rankingu (1 miejsce na świecie) spowodowanego drugim miejscu w Mistrzostwach Świata, dwóm wygranym Pucharom Świata, Lena była rozstawiona w drabinkach, przechodząc fazę eliminacji.
W pierwszym pojedynku ćwierćfinałowym mierzyła się z zawodniczką z Włoch. Walka na obcym gruncie z gospodarzem nie należy do najłatwiejszych. Analizując poprzednie pojedynki włoszki z trenerem Więcławkiem, mieliśmy plan taktyczny. Zakładał on by walczyć z dystansu i kontrolować cały przebieg walki punktując „na wstecznym”. W początkowym fragmencie walki nadarzyła się możliwość skończenia pojedynku przed czasem. Lena wykorzystała moc swoich rąk i po jednym z trafień „poczuła krew” i postanowiła zakończyć walkę przed czasem. Doszło do liczenia Włoszki. Zawodniczka gospodarzy pokazała charakter, przetrzymała kryzys i wytrwała do końca rundy. Druga i trzecia odsłona to pewne prowadzenie Polki. Ostatecznie Lena pewnie na punkty zwycięża i awansuje do półfinałów.
W drugim pojedynku mierzyliśmy się z zawodniczką Izraela. Podobne warunki fizyczne i styl walki mógł sprawić problem turkowiance. Reprezentantka Izraela dobrze poruszała się na nogach, często zmieniała kierunek poruszania i pracowała podobnie jak Lena na wstecznym. Mogło dojść do bardzo wyrównanej walki – przeciwniczka Lena prezentowała się bardzo dobrze w ćwierćfinale. W sporcie, w różnych dyscyplinach często walczy się tak jak przeciwnik na to pozwala. Lena nie pozwoliła na wiele i gładko wygrała swój pojedynek półfinałowy 3:0.
W finale mierzyła się z zawodniczka z Serbii. Lena miała już okazję z nią walczyć na Pucharze Świata w Budapeszcie. Znała przeciwniczkę i wiedziała na co ją stać. Mimo tego nie można było zlekceważyć przeciwniczki, sport jest nieprzewidywalny i czasem chwila nieuwagi może przekreślić wszystko nad czym się pracowało. Serbka sławna była z mocnych cisów bitych w zasadzie z każdej płaszczyzny oraz silnych kopnięć. Mimo atutów siły, Lena kontrolowała cały pojedynek. Narzuciła mocno tempo. Po pierwszym starciu delikatnie prowadziła na punkty. Druga odsłona rundy już pod dyktando turkowianki. W trzeciej rundzie pozostało walczyć z kontrataku by pewnie wygrać swój finał.
Specjalne podziękowania należą się jej sponsorom. Karol Bartczak – fizjoterapia, odnowa biologiczna, SFD – suplementacja, Piekarstwo Ogrodowczyk z Malanowa oraz Marcin Hartman – przygotowanie motoryczne.








