Jeszcze przez miesiąc formalnie będzie funkcjonowało zawieszenie oddziału noworodkowego w szpitalu w Turku. Od lutego jednostka ta zostanie całkowicie zlikwidowana.
Oddział noworodkowy został zawieszony w lipcu ubiegłego roku. Wówczas zapowiadano, że o jego dalszym losie zdecydują analizy przeprowadzone do końca roku. Dziś wiadomo już, że nie będzie powrotu do jego działalności. Nastąpiło jednak miesięczne przedłużenie zawieszenia, które miało charakter wyłącznie organizacyjny. Od lutego oddział przestanie istnieć również w dokumentach. Głównym powodem likwidacji jest drastycznie spadająca liczba porodów. W ostatnich miesiącach funkcjonowania oddziału w Turku rodziło się zaledwie kilkoro dzieci miesięcznie. Tak niskie obłożenie przekładało się na poważne straty finansowe, sięgające około 1,5 mln zł rocznie. To obciążenie było szczególnie dotkliwe dla placówki, która już zmaga się z dużym zadłużeniem.
Pacjentki oczekujące porodu są obecnie kierowane do szpitali w Kole, Koninie oraz Kaliszu. W nagłych sytuacjach porody nadal mogą być odbierane w Turku. W szpitalu nieprzerwanie działa bowiem oddział ginekologiczno-położniczy, którego personel jest przygotowany do przyjęcia porodu w sytuacjach wymagających natychmiastowej interwencji.






1 komentarzy
Zawieśmy oddział -> odsyłajmy kobiety do innych szpitali -> ojej, trzeba zamknąć oddział, bo mało dzieci się rodzi.