Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt w Turku opublikowało komunikat dotyczący sytuacji związanej z wykryciem giardiozy u części przebywających tam psów. Placówka przedstawiła przebieg zdarzeń, podjęte działania oraz decyzje mające na celu ograniczenie rozprzestrzeniania się pasożyta.
Jak poinformowano, zakażenie stwierdzono u psów, które trafiły do schroniska 27 maja. Zgodnie z obowiązującymi procedurami zwierzęta powinny zostać objęte izolacją. Według informacji przekazanych przez schronisko, doszło jednak do ich kontaktu z pozostałymi psami.
22 czerwca lekarz weterynarii przeprowadził badania, które potwierdziły obecność giardiozy u części zwierząt. Niezwłocznie wdrożono leczenie zakażonych psów, a profilaktycznie objęto terapią również pozostałe zwierzęta. Stan wszystkich psów jest obecnie codziennie monitorowany przez lekarza weterynarii.
Schronisko poinformowało również, że w dniach od 22 do 25 czerwca telefonicznie lub za pośrednictwem wiadomości SMS skontaktowano się z osobami, które w czerwcu adoptowały psy z placówki. Jak zaznaczono, jedna z osób nie została powiadomiona przez schronisko, ponieważ – według przekazanych informacji – miała wcześniej otrzymać taką wiadomość od wolontariuszek.
W komunikacie podkreślono, że zgodnie z opinią lekarza weterynarii giardioza nie jest chorobą śmiertelną i przy odpowiednim leczeniu może zostać skutecznie wyeliminowana.
Przedstawiciele schroniska zaznaczyli także, że dotychczas nowo przyjmowane zwierzęta zawsze pozostawały w izolacji, dlatego podobna sytuacja nie miała wcześniej miejsca.
W związku z wykryciem zakażenia oraz po konsultacji z lekarzem weterynarii podjęto decyzję o czasowym wstrzymaniu wizyt w schronisku do czasu opanowania sytuacji.





