Laurka, polemika i głosowanie. Burmistrz Romuald Antosik z wotum zaufania i absolutorium

2026-06-25

Sesje absolutoryjne w Turku mają w sobie coś z politycznego „Dnia Świstaka”. Co roku najpierw pojawia się raport o stanie gminy, z którego wyłania się obraz miasta rozwijającego się niemal bez potknięć. Potem jeden z radnych większości wygłasza pochwałę pod adresem władz, często przypominając, że gdyby „centrala” była bardziej hojna, sukcesów byłoby jeszcze więcej. Następnie opozycja próbuje zakłócić ten obraz, wskazując na sprawy, które nie znalazły się na pierwszym planie raportu. Na końcu większość rady udziela burmistrzowi wotum zaufania i absolutorium. Środowa sesja przebiegała dokładnie według tego scenariusza. Tym razem jednak dyskusja pokazała wyraźnie, że coraz mniej emocji budzi samo wykonanie budżetu, a coraz więcej pytania o to, czy Turek rzeczywiście rozwija się tak jak powinien.

Debata rozpoczęła się od raportu o stanie gminy za 2025 rok. Dokument przedstawiał obraz miasta aktywnie inwestującego, skutecznie pozyskującego środki zewnętrzne i realizującego dziesiątki projektów. Według raportu w 2025 roku Gmina Miejska Turek oraz jej jednostki pozyskały ponad 19 mln zł dofinansowania na 46 projektów.

Wśród największych inwestycji znalazły się instalacje fotowoltaiczne z dofinansowaniem przekraczającym 5,7 mln zł, cyfryzacja usług publicznych za ponad 1,6 mln zł wsparcia, rozbudowa żłobka miejskiego z dotacją wynoszącą blisko 1,8 mln zł oraz liczne projekty edukacyjne i społeczne.

Raport wymieniał również najważniejsze inwestycje zrealizowane w minionym roku. Zakończono budowę ulicy Chełmońskiego i drogi na osiedlu Leśna za ponad 5,1 mln zł, z czego niemal 2,9 mln zł pochodziło z Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg. Był to ostatni etap wieloletniego programu rozwoju tej części miasta, na który przez ostatnią dekadę przeznaczono około 20 mln zł. Przebudowano skrzyżowanie ulic Kaliskiej i Osiedle Młodych na rondo, rozpoczęto modernizację Stadionu 1000-lecia, zakończono budowę boiska na osiedlu Zdrojki Lewe oraz przeprowadzono rewitalizację rynku miejskiego wartą blisko 1,92 mln zł, przy dofinansowaniu z Polskiego Ładu wynoszącym ponad 1,72 mln zł. Jednym z najważniejszych przedsięwzięć społecznych była rozbudowa Żłobka Miejskiego. Adaptacja części hali widowiskowo-sportowej przy ul. Parkowej kosztowała ponad 1,8 mln zł, przy czym wkład własny miasta wyniósł niespełna 100 tys. zł.

Jak co roku po prezentacji raportu głos zabrali radni. Wystąpienie Marcina Deruckiego idealnie wpisało się w znany od lat schemat. Radny chwalił działania samorządu, wskazywał na sukcesy miasta, jednocześnie narzekając na „centralę”, która – jego zdaniem – nie przekazuje samorządom wystarczających środków choćby na podwyżki dla nauczycieli. Argument ten regularnie pojawia się podczas samorządowych debat i trudno uznać go za całkowicie bezzasadny. Jednocześnie można odnieść wrażenie, że niezależnie od tego, kto akurat rządzi w Warszawie, „centrala” pozostaje wygodnym adresatem lokalnych pretensji. Gdy coś się udaje, jest to sukces miasta. Gdy czegoś nie udaje się zrobić lub skala inwestycji jest mniejsza od oczekiwanej, winę łatwo przenieść na zewnętrzne okoliczności.

Najmocniejszy głos krytyczny należał do radnego Grzegorza Wojtczaka.

Robimy coraz mniej grubszych inwestycji. Ja nie mam pretensji do innych wydatków, bo oświata potrzebuje, MOPS potrzebuje, ale inwestycji rozwojowych jest coraz mniej i wy doskonale o tym wiecie. My nie mamy zaufania. Koleżanki i koledzy, pozwólcie, że z zaufaniem do was też różnie bywa, bo jak słyszymy, że musimy klaskać i rozmawiać, że jak się postaracie, to wam skapnie z pańskiego stołu, a tak to jesteśmy my, bo my jesteśmy władzą – mówił radny.

Tej wypowiedzi trudno odmówić choćby częściowej zgodności z wnioskami płynącymi z raportu. Dokument pokazuje bowiem, że miasto co prawda pozyskuje jakieś środki zewnętrzne, jednak większość inwestycji dotyczy infrastruktury drogowej, społecznej, komunalnej oraz modernizacji istniejących obiektów. Znacznie mniej widać przedsięwzięć, które mogłyby stać się nowym impulsem rozwojowym dla miasta czy stworzyć warunki do rozwoju gospodarczego. W raporcie nie brakuje także dokumentacji projektowych i przygotowań do przyszłych inwestycji, co z punktu widzenia mieszkańców często oznacza oczekiwanie na efekty, które pojawią się dopiero za kilka lat. Dotyczy to m.in. ulic na Osiedlu Wyzwolenia, ul. Torowej, placu Glicensteina czy planowanego centrum przesiadkowego. O ile przygotowanie dokumentacji jest niezbędne, mieszkańcy oczekują przede wszystkim widocznych efektów w terenie.

Dodatkowo wśród sukcesów raportu znalazła się również historia, którą trudno uznać za jednoznacznie pozytywną. Miasto pozyskało ponad 2,4 mln zł dofinansowania na budowę lodowiska przy OSiR, jednak ostatecznie z realizacji inwestycji zrezygnowano. To przykład pokazujący, że samo zdobycie pieniędzy nie zawsze przekłada się na wykonanie projektu.

Po zakończeniu debaty rada przystąpiła do głosowania nad wotum zaufania. Uchwała została przyjęta 16 głosami za przy 5 głosach przeciwnych.

– Chciałbym poznać, kto był przeciw, bo to będzie budowało dalszą dobrą współpracę. Dziękuję tym, którzy głosowali za, wszystkim pracownikom, dyrektorom, wszystkim, którzy działają na rzecz naszego miasta. Możemy być dumni z tego, co zrobiliśmy w naszym mieście mimo głosów niektórych malkontentów – mówił po głosowaniu burmistrz.

Dopiero po rozstrzygnięciu sprawy wotum zaufania radni zajęli się wykonaniem budżetu miasta. Zanim jednak burmistrz przedstawił dane finansowe, zwrócił się do radnych z nietypowym apelem.

– Proszę, żebyście się dosłownie nie wygłupiali i zagłosowali jednogłośnie, bo tutaj cyfry się zgadzają – mówił.

Pod względem finansowym rzeczywiście trudno było znaleźć argumenty przeciwko wykonaniu budżetu. Dochody miasta zaplanowano na poziomie 176,5 mln zł, a wykonano w wysokości 174,8 mln zł, co stanowiło 99,3 proc. planu. Wydatki wyniosły 179,3 mln zł przy planie 186,3 mln zł, czyli 96,27 proc. planu rocznego. Wydatki majątkowe sięgnęły 16,6 mln zł, co oznacza wykonanie na poziomie ponad 90 proc. planu inwestycyjnego.

Absolutorium zostało udzielone zdecydowaną większością głosów – 19 radnych zagłosowało za, przeciw było dwóch- Marta Kiszewska oraz Zbigniew Korzeniowski.

Po głosowaniu Romuald Antosik podziękował przede wszystkim osobom odpowiedzialnym za finanse miasta.

– Chciałbym podziękować za dużą pracę, którą wkłada pani skarbnik i wydział finansowy. Od kilkunastu lat współpracuję z panią Gosią i może nie zawsze radni mi się udali, ale pani skarbnik na pewno – mówił.

Środowa sesja pokazała, że w Turku właściwie nikt nie kwestionuje poprawności prowadzenia finansów miasta. Spór dotyczy czegoś zupełnie innego. Zwolennicy burmistrza widzą ponad 19 mln zł pozyskanych dotacji, kolejne zrealizowane inwestycje i stabilny budżet. Krytycy zwracają uwagę, że duże projekty pojawiają się coraz rzadziej, a ich miejsce zajmują modernizacje, remonty i dokumentacje projektowe. Jedni widzą szklankę do połowy pełną. Drudzy pytają, dlaczego od kilku lat poziom wody nie chce się podnieść. Udzielenie burmistrzowi absolutorium i wotum zaufania oznacza jednak, że większość rady pozytywnie oceniła wykonanie budżetu i kierunki rozwoju miasta.

Zostaw komentarz

Szukaj

Najnowsze wiadomości

Redakcja

Adres:
Kwiatowa 24, 62-700 Turek
Telefon: 508 220 173

 

e-Mail:
kblaszczyk@iturek.net
redakcja@iturek.net
reklama@iturek.net

Archiwum

Poprzednia wersja serwisu
dostępna jest pod adresem:

old.iturek.net